13-15.07.2018

Wyjazd grupy "MERITUM" na Węgry do Szeged wg. Patrycji Tabin.

13 lipca w piątek, wczesnym rankiem, wyruszyliśmy na Węgry.
Mijając przepiękne krajobrazy po kilku godzinach dotarliśmy na granicę polsko-słowacką. Warto dodać, że dla niektórych było to pierwsze przekroczenie granicy. Na Słowacji widoki były również piękne. W szczególności podobały nam się duże pola słoneczników.
Po przekroczeniu kolejnej granicy dojechaliśmy do Budapesztu. Tu czekała nas piękna piesza wycieczka brzegiem Dunaju na górę zamkową, gdzie sporo zobaczyliśmy i zrobiliśmy dużo zdjęć. Zjedliśmy też w restauracji pierwszy węgierski posiłek (ossstryyy..). Po posiłku nastąpiło dalsze zwiedzanie, poczym udaliśmy się w podróż do miasta Szeged. Około godziny 22:00 na ośrodku gdzie się zakwaterowaliśmy zapadła cisza. Wszyscy zmęczeni zasnęli.
Następnego dnia byliśmy wypoczęci i gotowi na nasz popołudniowy koncert. Po zjedzeniu śniadania, które nasi opiekunowie na szczęście zaplanowali dopiero na godz. 10.00, zrobiliśmy próbę na terenie ośrodka. Po zapakowaniu strojów do naszego busa, pojechaliśmy na miejsce gdzie mieliśmy występować. Zostało trochę czasu, więc udaliśmy się do sklepu gdzie kupiliśmy pamiątki. Potem poszliśmy na obiad. Najedzeni znaleźliśmy garderobę, gdzie nastąpiły przygotowania do występu. Na nasz koncert przyszło mnóstwo ludzi, którzy świetnie się bawili. Po wykonaniu wszystkich utworów dostaliśmy ogromne brawa jakich nikt się nawet nie spodziewał. Zadowoleni poszliśmy na kolację i lody!! Na miejskich uliczkach występowali też inni wykonawcy, na których koncertach też byliśmy. Nasza grupa bawiła się najlepiej. Tańczyliśmy i śpiewaliśmy przy ich muzyce. Późnym wieczorem wróciliśmy do naszego ośrodka i zmęczeni zasnęliśmy.
Trzeci dzień naszego wyjazdu rozpoczął się bardzo ciekawie. Po śniadaniu pojechaliśmy do AQUAPARKU!!!! Było dużo radości, śmiechu i wody..było super!! Bawiliśmy się świetnie, ale niestety wszystko dobre, co się dobrze kończy. To był niestety nasz ostatni dzień pobytu na Węgrzech. Wyruszyliśmy więc w dłuuugą podróż do domu :-)

Patrycja Tabin


foto>>>